• Wpisów:1308
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:18
  • Licznik odwiedzin:50 523 / 2327 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zayn w sumie ma osiemnaście tatuaży /białas
  • awatar 1Dream: osiemnaście, przyznał także, że masz ma tatuaże na nogach:d
  • awatar Gość: ILE? Gdzie on je tyle ma??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dobra, chodzi o to. Czy chcielibyście zobaczyć moje opowiadanie z Sam'em i Dean'em? Będę publikować je na blogspocie którego zrobię
Jeśli będą chociaż dwie albo trzy osoby chętne to jeszcze dzisiaj dodam prolog
Także.. Macie ochotę?
-biebs x
  • awatar 1Dream: Marta ci musi dokładnie wytłumaczyć, ponieważ ja też nie jestem az tak bardzo wykształcona z ich dziedziny ;p Ale z tego co wiem, aktorzy grający w serialu SUPERNATURAL, jeśli masz ochotę obejrzeć to na kinomaniaku są udostępniane odcinki. Ogólnie oni walczą z demonami i takie tam wiesz... NIE Z TEGO ŚWIATA :P /białas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
mam dla was propozycje, ale najpierw.
czy ktoś jest tu fanem serialu "SUPERNATURAL"? ♥
-biebs
 

 
Malik za młodu, hahaha -biebs
 

 
rozdział pierwszy.
- To, o której byś mniej, więcej mogła? - Spytała z nutą nadziei w głosie.
- Nie wiem, około 5 w parku? - Odparłam.
- Okej! - Rozłączyłam się. Nie miałam z nią o czym rozmawiać, zwłaszcza po tym co dziś zrobiła. Jak można zdradzić przyjaciela? Tylko ona tak potrafi. Podeszła dzisiaj do Natana i wcisnęła mu, że zarywałam do jakiegoś kolesia, z którym zapoznałam się wczoraj w clubie. Później zaczęła się tłumaczyć, że to był zakład o dwa piwa i, że musiała go wykonać, bo inaczej musiałaby się wszystkim przyznać, że strasznie podoba jej się nauczyciec historii. Nie powiem, bo typek brzydki nie jest. Kurwa, napisała kolejnego SMS.
,,Sory, jednak dzisiaj nie dam rady. ~ Lol xX"
Nosz ja pierdole. Po chuj sie chciała umówić, skoro teraz takie rzeczy pisze. Boże. Odkąd dostała bilety na koncert tego jej zespołu odpierala masakrycznie. Za dwa dni idzie na niego i chce mnie ze sobą zabrać. Dobra, co mi tam, pójdę.
,, Ta, spoko ~ carter ". Nawet nie chciało mi się na emotki wysilać, po prostu kliknęłam "wyślij". Podniosłam się z łóżka i wyszłam do kuchni. Nikogo nie było. Norma. O 3 matka w pracy, a Jacob na wykładach. Wyjęłam z lodówki jakiś napój w puszce i otworzyłam go. Oczywiście musiałam się przy tym opryskać, bo jakby inaczej. ,,Kurwa!" - Krzyknęłam na cały dom. Cała się kleiłam, więc odstawiłam napój na bok, a sama poszłam sie przebrać. Wszystko wylądowało w praniu, a ja na razie chodziłam po domu w dresach i jakiejś wyciągniętej koszulce brata. Wzięłam puszkę, która wcześniej wyrobiła mi "szkodę" i usiadłam przed telewizorem. Leciał akurat jakiś program o zdrowym odżywianiu. A co? Popatrzę sobie. Oglądałam, oglądałam, oglądałam, można powiedzieć, że nieskonczoność, jednak okazało się, że minęło zaledwie piętnaście minut. Cholernie to nudne. Wyłączyłam pudło i udałam się z powrotem do mojego pokoju. Lubiłam go. Kawowe ściany, a na środku pokoju duże łózko. Było cholernie wygodne. Na przeciw niego, na ścianie wisiały lampki, pod nimi stało moje drewniane biurko, na którym aktualnie leżał laptop. Na prawej ścianie pokoju widniał napis, który wykonali moi znajomi z Irlandii, w trakcie pobytu tutaj : ,, Don't forget about your friends, because they are your silent angels." Uwielbiałam go. Po lewej stronie pokoju było okno, ogromne okno, z którego miałam widok na dom mojej sąsiadki - Effy. Dogadywałam się z nią dosyć dobrze. Szczerze mówiąc to ją lubię. Na parapecie stały trzy kwiatki, jeden storczyk od Lol, który dostałam na czternaste urodziny, tuż obok niego czerwone róże, które zostały posadzone w filiżance, od Natana, na naszą pierwszą rocznicę, dokładnie 28 listopada 2011 roku minął równo rok odkąd jesteśmy razem, a za nimi, mały ususzony bukiecik fiołków. Firankę, która teraz wisi nad oknem zrobiła moja mama. Nie wiem czemu, ale jestem do niej przywiązana. Aha, jak bardzo kretyńsko zabrzmiało to, że jestem przywiązana do firanki? Mój Boże.W lewym kącie pokoju stoi gitara A na ścianie za łóżkiem są podpisy wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek byli w moim domu. Nie wiem, może nie jest jakiś piękny, ale go lubię. Wzięłam laptopa i usiadłam na łóżku. Jak zawsze odpaliłam twittera i facebooka, oraz inne, niepotrzebne mi do niczego, chociaż i tak przeze mnie użytkowane strony. Postanowiłam sprawdzić ten zespół, który Lol tak bardzo uwielbia. Weszłam na jej TT i sprawdziłam co tam u niej. Tak! Znalazłam! Zespół nazywa się One Direction, a jego członkami są Liam Payne, Zayn Malik, Louis Tomlinson, Harry Styles i Niall Horan.. Nie powiem, wszyscy nieziemsko przystojni. Moją uwagę przykuł mulat, strasznie przystojny, oraz uroczy blondynek z nieziemsko błękitnymi tęczówki, z tego co wiem to jest właśnie Niall. Usłyszałam dźwięk nadchodzącego SMS i już po chwili mogłam go odczytać.
,, Tesknie xX Moge do ciebie wpasc? ~ Natan xoxo" Uśmiechnęłam się na sam widok tej wiadomości, on jest taki kochany. Chyba nie dostałam od niego jeszcze nigdy SMS bez buziaczka na zakończenie.
,, Ja też x Jasne ze tak, dla ciebie drzwi zawsze otwarte ~ Soph Xx"
Wysłałam wiadomość i zamknęłam laptopa, odłożyłam go z powrotem na biurko i zajrzałam do garderoby, o której nie wspomniałam. Otóż wejście do owego pomieszczenia, znajduje się tuż obok biurka. Wyciągnęłam jakieś jeansowe rurki, zieloną bokserkę i sweter wkłady przez głowę tego samego koloru. Przebrałam się i zeszłam na dół. Kiedy usłyszałam pukanie, niemal natychmiast zerwałam się i pobiegłam otworzyć. Za progiem stał uśmiechnięty Nataniel z jakąś płytą w ręce, a drugą rękę chował za sobą.
- Cześć, kochanie - uśmiechnęłam się do niego, po czym mocno przytuliłam.
- No hej - ucałował mnie w nos. Zaprosiłam go do środka, zanim wszedł wręczył mi bransoletkę, którą sam pewnie zrobił. Ten chłopak naprawdę ma ogromny talent artystyczny. Świetnie maluje, dobrze śpiewa i w dodatku robi bransoletki, kolczyki i inne duperele. Mimo tego, iż mam ich już aż zanadto, zawsze przyjmuję je ze szczerym uśmiechem na ustach. Założyłam ją na rękę i usiadłam obok niego na granatowej, skórzanej sofie.
- Ooo, takiej jeszcze nie było - powiedziałam z uśmiechem, unosząc rękę, by lepiej przyjrzeć się nowemu dziełu mojego chłopaka.
- No wiem, postarałem się - zaśmiał się i ułożył głowę na moim ramieniu. - Co ty na to, aby gdzieś wyskoczyć? - Podniósł się tak gwałtownie, że serce prawie podskoczyło mi do gardła.
- Emm, jasne, tylko się ogarnę - powiedziałam i już miałam zamiar odchodzić, jednak chłopak złapał mnie za nadgarstek i przyciągnął do siebie.
- Wyglądasz pięknie, nie musisz nic zmieniać - uśmiechnął się promiennie i delikatnie pocałował mnie w usta.
- Tak, ale chciałabym chociaż umyć zęby, czy poprawić włosy - wyrwałam się z jego uścisku i pobiegłam na górę. Ogarnęłam co miałam ogarnąć i po kilku minutach byłam już na dole, gdzie Natan przeglądał coś w telefonie.
- Możemy iść? - Spytałam, opierając się o ścianę.
- Jasne, chodźmy - złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu, oczywiście zamykając drzwi na klucz. Bo przecież jesteśmy rozsądni. Czujecie ten sarkazm? Spacerowaliśmy spokojnie uliczkami, kiedy zadzwonił telefon Natana.
- Halo?.. O hej... Jasne... Dobrze... Będę na pewno... Dzisiaj o 8... Jasne, zjawie się na sto procent... Dobrze... Do zobaczenia - rozłączył się, a ja wpatrywałam się w niego z miną w rodzaju "co kurwa, o czym ty pieprzysz?"
- Moja ciocia dzwoniła, muszę dzisiaj do niej iść, żeby zając się moim młodszym kuzynem.. Wiesz, Hudson, ten, czternaście lat - powiedział i podrapał się za uchem.
- No właśnie! Czternaście, chyba czas się usamodzielnić - pomachałam mu ręką przed nosem.
- Wiesz jaka jest moja ciocia! Poza tym ja tam tylko siedzę i od czasu do czasu pogram z nim w coś na konsoli, nic więcej - dodał.
- No to właściwie po co tam chodzisz?
- Ciocia mnie o to poprosiła, a ja chcę jej pomóc, Boże, czy to dla ciebie naprawdę aż tak, ogromny problem?
- Nie, chciałabym po prostu więcej czasu spędzać z Tobą, ale jak wolisz siedzieć z tym bachorem to proszę. Nara - warknęłam i poszłam w stronę domu. Chłopak coś jeszcze za mną krzyczał, ale go nie usłyszałam. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu i zobaczyłam na godzinę, 7:7, ktoś mnie kocha. Nie ma to jak te dzikie zabawy w "ktoś mnie kocha", albo "napisze" albo inne chujstwa. Kiedy w końcu dotarłam do domu, nie zdziwił mnie fakt, że była tam już mama i szykowała coś w kuchni.
- Hej mamo - uśmiechnęłam się i usiadłam na stoliku przy wysepce, w naszej kuchni.
- Hej, skarbie.. Jesteś głodna? Robię zapiekanki - zapytała.
- Nie, dzięki - powiedziałam i wstałam z krzesła. Na odchodne posłałam jej uśmiech i zniknęłam na schodach, prowadzących do mojego pokoju. W sumie mojego pokoju, pokoju Jacob'a i łazienki, ale przemilczmy to. W moim azylu, bo właśnie tak dość często nazywałam mój pokój, było strasznie duszno. Postanowiłam otworzyć okna, jednak uniemożliwiały mi to brązowe rolety, szybko je podniosłam i otworzyłam okna najszerzej jak tylko się dało. Położyłam się na łóżku z zamiarem napisania do kogoś SMS, jednak uniemożliwił mi fakt, iż właśnie go dostałam, jego treść brzmiała tak:
,, Przepraszam x Nie gniewaj sie! Jak chcesz to możesz przyjsc do domu mojej cioci ~ Natan xo" Jejku, moje nerwy na niego od razu przeszły.
,, Nie, nie gniewam sie xo Okej, zostane juz dzisiaj w domu ~ Sophie x" Odłożyłam telefon na bok, jednak po chwili Nataniel napisał znów. Opisywał jak on to bardzo się nudzi i w ogóle, i w ogóle, aż w końcu rozgadaliśmy się na dobre. Kiedy zauważyłam, że na dworze jest już poważnie ciemno, pożegnałam się z chłopakiem i poszłam umyć, i ogarnąć. Wróciłam ubrana w krótkie spodenki i za dużą bluzkę Jace'a. Była równo 10 więc to idealny czas na książkę. Wzięłam tą, którą czytam od dwóch dni, wypożyczyłam ją niedawno w bibliotece osiedlowej i chyba szybko oddam, bo wciągnęła mnie tak bardzo, że 2/3 mam już za sobą.
Lektura zajęła mnie tak bardzo, że doczytałam ją, tak jak się domyślałam od samego początku, do końca. Odłożyłam ją na bok i starałam się zasnąć. Uwielbiam zasypiać w moim pokoju, zwłaszcza, gdy lampki domagają się o wymianę, ponieważ już prawie wygasają. Panuje to wtedy taki przyjemny, delikatnie oświetlony mrok. Hmm, jest mi coraz wygodniej. To chyba znaczy, że zasypiam.. Tak, zasnęłam.

__________________________________________________
Zjebane, przepraszam
Będzie lepiej, obiecuję xd
 

 
Hmm, a oto pokój Nialla! WSZYSTKIE TAM KIEDYŚ ZAMIESZKAMY! /białas
 

 
Która z fryzur Liama wam się najbardziej podoba, a która najmniej?/białas
  • awatar Gość: 1 i 3 w pierwszym rzędzie, 1,2,3 w drugim rzędzie <3
  • awatar counting stars♡: Najlepsze są 2i3 od końca w ostatnim rzędzie ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakie maluszki:3 /białas
 

 
Marty nie ma to sobie z niej jaja po robie, heheh.

A OTO I WASZ UKOCHANA MARTUSIA, HEHEHE

i ona ma wszy, hehehehehehehehe

MASZ ZA KARE ZIMNA SUKO XD

-białas
 

 
Harry w trakcie śpiewania Moments zaczął się śmiać, ponieważ jedna z fanek pokazała mu cyki... /białas
 

 
Louis na gali /białas
 

 
Niall na gali /białas
 

 
Make Niall Smile! D
 

 
‎9.00 - 11.00 PL - Liam z Gemmą Cairney
11.00 - 13.00 PL - Harry z Nickiem Grimshawem
13.00 - 15.00 PL - Zayn ze Scottem Millsem
15.00 - 17.00 PL - Niall z Huwem Stephensem
17.00 - 19.00 PL - Lou z Gregiem Jamesem
) /białas
http://www.bbc.co.uk/radio/player/bbc_radio_one
 

 


ooooooooooo /białas
PRAWDZIWA FANKA
 

 
Zayn dzisiaj z siostrą Perrie
Jaka ładna /białas
 

 
Hmm, zgadnijcie czyje to tatuaże..?
Jestem pewna, że wiece, ale zawsze spoko D /białas
  • awatar swag ▲: Harrego c;
  • awatar Tengo Ganas de ti♥: Zapraszam Cię na filmik zapowiadający moje nowe opowiadanie do którego prolog jak i rozdziały pojawią się niedługo http://www.youtube.com/watch?v=3w6gTBYI2E8&feature=youtu.be mam nadzieję ze filmik Cię zachęci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Perrie dzisiaj przed domem Zayna /białas
 

 
Pierwsze skojarzenie oczywiście Niall..;d /białas
 

 
Magda z Harrym na lotnisku, jakoś niedawno
Boże, jakie tak laska ma szczęście ._. /białas
 

 
Jeeeju *-* /białas
 

 
Louis ma nowe PlayStation /białas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Widziałyście wczorajszy TwitCam Niallera? Ja się pochwalę, że oglądałam cały
Jeśli nie miałyście okazji, to tutaj jest cały zapis:
  • awatar My dreams, my life: Ja obejrzałam 10 min, w którym grał w Fifę, a później nie chciało mi się włączyć -.-
  • awatar blondasek<3: no ja chciałam oglądać, ale ciągle mi się zacinało ;/ więc się poddałam..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zdjęcie z sesji LWWY, do albumu TMH /białas
 

 
Liam i Zayn czytają BRAVO ;D /białas

+ Malik, dobra twarz ;d
 

 
Zgadnijcie czyj to tyłek i zacne plecy? /białas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
prolog.
Może zacznijmy tak. Jestem Sophie, mam osiemnaście lat, od pięciu mieszkam w Londynie. Przeprowadziłam się tu z Nowego Jorku, tuż po czterdziestych urodzinach mojej mamy. Mieszkam z nią i ze starszym bratem. Ojciec zostawił nas, kiedy miałam siedem lat. Ale, w sumie to dobrze, że go nie ma. Był nałogowym alkoholikiem, bił moją matkę a Jacoba omal nie zamordował, kiedy ten próbował bronić mamy. Szczerze go nienawidzę. Mój brat jest ode mnie o dwa lata starszy. Na imię ma Jace, gra na bassie w zespole, którego założycielem jest mój, obecny chłopak - Natan. Grają coś w rodzaju rocka. Lubię ich muzykę. Nataniel jest najcudowniejszym, co mnie w życiu spotkało. Jego siostra - Lola, to moja najlepsza przyjaciółka, to właśnie dzięki niej, teraz chodzę z Natanem. Lol jest w mojej klasie, jest prześliczna. Ma długie, blond włosy i śliczne zielone oczy. Wraz ze swoim bratem różnią się bardzo wyglądem, ale charaktery mają prawie identyczne. Mój brat.. Tak, kochany brat, którego nie oddałabym nikomu, za żadne skarby! Ten idiota, bo inaczej go nazwać nie mogę, pomaga mi w każdej sytuacji, i własnie za to go kocham. Może jesteśmy trochę, w właściwie bardzo różni, dogadujemy się wspaniale, podobnie jak z Lol. Ona słucha popu, a ja rocka i rapu. Ona uwielbia pastelowe odcienie, ja ciemnie i stonowane. Chociaż mamy inne poglądy na świat i tak nie oddałabym jej nikomu! Moja cudowna Lola, często opowiada o pewnym słynnym boy bendzie, na którego punkcie już dawno oszalała, niestety nie pamiętam jak się nazywają. Wiem tylko tyle, że jest ich pięciu i robią jakieś kawałki o miłości i o pięknie. Hmm, jedną nawet potrafię zanucić.. Ale słów nie znam. A co do reszty znajomych, owszem mam z nimi kontakt, często wychodzę z nimi na imprezy, ale.. Nie są oni aż tak bardzo, warci uwagi.

__________________________________________________
hehehelmans, nudne jak nie wiem co, to nawet nie jest mój styl pisania, ale okej. dalej będzie lepiej, obiecuję ;d /białas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Emm, jakoś dzisiaj pod wieczór dodam prolog mojego opowiadania... Co wy na to? /białas
 

 
WYBACZCIE MOJĄ NIEOBECNOŚĆ, ALE MOJ KOMPUTER NIE CHCE DODAWAĆ ŻADNYCH WPISÓW, COŚ Z NIM NIE TAK ._. /białas